|
Radość wieksza |
|
|
(Łk 10,1-12.17-20) Jezus wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. Lecz jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu. Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają. Wtedy rzekł do nich: Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Prymicje w bazylice |
|
|
|
W Uroczystość Najświętszego Serca Jezusa - 11 czerwca 2010 r., w bazylice św. Franciszka w Krakowie, miała miejsce Msza Św. prymicyjna neoprezbiterów franciszkańskich. Ponieżej tekst homilii wygłoszonej na wspomnianej Mszy Św. Ez 34,11-16; Ps 23,1-6; Rz 5,5-11; J 10,14 albo Mt 11,29ab; Łk 15,3-7 Bracia neoprezbiterzy! Czcigodni Ojcowie Wychowawcy i Profesorowie z tutejszego Seminarium, Siostry i Bracia w Chrystusie! 8 lat w Zakonie, w tym sześć lat studiów pod dachem św. Franciszka zakończone przyjęciem święceń i obleczeniem wcale nie ubogiej szaty Żebraka i Biedaczyny z Asyżu, ale ornatu kapłańskiego! Roman Brandstaetter, człowiek dla którego Jezus i św. Franciszek byli „przeznaczeniem”, a nie tematami twórczości napisał w „Elegii franciszkańskiej”, między innymi, te kilka zdań: „Św. Franciszek Uczył braci żebrać… A przede wszystkim jak się dziękuje Nie otrzymawszy niczego… Nie bój się bezsilności. Ona jest mądrością Ludzi przewidujących. A smutku także się nie bój… Przeminie… …pozostanie ci zgoda na wszystko, Skarb, Który zmieścisz W wyciągniętej dłoni żebraka”. Tego, który dziękuje Nie otrzymawszy niczego” |
|
Czytaj całość
|
|
|
Święta zaleźność |
|
|
|
Boże Ciało 2010 Rdz 14,18-20; Ps 110, 1-4; 1 Kor 11,23-26; J 6,51; Łk 9,11b-17 Jesteśmy zależni od spożywania pokarmu. Każdy człowiek, który przestaje jeść – umiera. Im więcej pracujemy, tracimy energii tym więcej potrzebujemy kalorii. Abram wracał po bitwie – zapewne bardzo zmęczony. Do niewoli dostali się jego krewni; odbił Lota i dobytek. Na spotkanie patriarchy wyszedł Melchizedek, kapłan Boga Najwyższego, który ofiarował Abramowi chleb i wino – błogosławiąc przy tym Boga (por. Rdz 14,18-20). Abram nie tylko mógł spożyć posiłek, ale również przekonać się, ze Bóg błogosławi jego drogę posłuszeństwa. Bóg umocnił swojego sługę pokarmem w wypełnianiu Jego woli. Umocniony pokarmem i błogosławieństwem Abram - ojciec narodów mógł zrobić kolejny krok za Panem, którego głosu słuchał z uwagą. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Uderzenie, tchnienie, oddech |
|
|
|
Uroczystość Zesłania Ducha Swiętego - 2010 Dz 2,1-11; 1 Kor 12,3-7.12-13; J 20,19-23 Dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru (Dz 2,2). Bardzo trudno opisać działanie Ducha Świętego. Szum… jakby uderzenie bardzo mocnego wiatru. Nagłe, mocne działanie, które niesie cos zupełnie nowego; wypełnia puste, zmienia stare na nowe, zawraca ze złej drogi. Kiedy patrzę na kilka przełomowych wydarzeń w swoim życiu widzę iż były one związane z gwałtownym uderzeniem: słowem lub zaistniałą sytuacją. Kiedy myślałem o wybraniu szkoły po podstawówce (wtedy jeszcze nie było gimnazjum, myślałem o szkole zawodowej, bez matury) spotkałem młodego kapłana, który pracował w mojej parafii rodzinnej i jedna rozmowa, jego słowa, proste i prawdziwe spowodowały zmianę mojej decyzji. Dla mnie był to przełom, który przyszedł przez trudną, ale bardzo potrzebną rozmowę. Człowieka niezdecydowanego ogarnęła ufność, przekonanie, że z pomocą Bożą da radę. Tak, to był apostoł, który miał „język z Ognia”, mowę Ducha Świętego w sobie. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Co się stało z Piotrem, Janem i Tomaszem? |
|
|
|
NIEDZIELA BOŻEGO MIŁOSIERDZIA - 2010
Cień Piotra uzdrawiał (Dz 5,15)! Co się stało? Po prostu to była realna obecność Pana Jezusa i Jego Ducha z całą troską i wrażliwością jaką On - Mesjasz i Pan ma ciągle w swoim sercu (miał za życia na ziemi, miał na krzyżu i ma po zmartwychwstaniu) dla każdego człowieka, a której to miłosiernej trosce dał zamieszkać w sobie i którą głosił pierwszy papież. Jezus uzdrowił Piotra poprzez dialog pełen miłosiernej miłości, a apostoł przyjął wtedy ponownie swoją misję od Pana (J 21, 15-19). Pozwolił, by w tym dialogu z Panem zniknęły wewnętrzne cienie, dlatego nawet cień fizyczny odbijał Jego oddanie Panu i był światłem uzdrawiającym. Myśląc o św. Piotrze mam na myśli również następcę Piotra – Jana Pawła II, który najmocniejsze rekolekcja wygłosił wtedy, kiedy głosić nie mógł; nie mógł wydobyć głosu z siebie… Ilu chorych odzyskało sens i zdrowie, właśnie wtedy kiedy dotknął ich cień Piotra? |
|
Czytaj całość
|
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 9 z 34 |